Magiczne słowo: "DOBRZE"

Joanna Nowińska

Uroczyście zainaugurowany Biesiadą Teatralno-Muzyczną w Policku nowy sezon artystyczny koszalińskiego Teatru Propozycji "Dialog" pełen jest teatralnych wydarzeń. 20 września 2007 sympatyków teatru czekała w "Dialogu" kolejna premiera. Tym razem był to pogodny i wzruszający, a jednocześnie pełen życiowej mądrości spektakl Dobrze, pierwsza komedia w twórczym dorobku znanego polskiego dramaturga i reżysera Tomasza MANA. Tę chwytającą za serce opowieść o nadziei, optymizmie, sile marzeń i przekornym apetycie na życie wyreżyserowała Stefania TOMASZAWSKA, a na scenie zobaczyliśmy Agnieszkę Perę, Jerzego Domina, Jerzego Litwina i Łukasza Trzeciaka.

Tomasz Man jest doktorem filologii polskiej, absolwentem wydziału reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie i dramaturgiem, znanym głównie ze spektaklu 3 x 2, trzech intymnych etiud teatralnych, prezentowanych w warszawskiej Starej Prochoffni. Na swoim koncie ma także sporo dokonań reżyserskich, w tym debiut w Teatrze Telewizji. Biorąc pod uwagę imię nazwisko twórcy - skojarzenia są oczywiste i zdarza się często, ze ktoś pomyli Tomasza Mana z autorem Czarodziejskiej góry. Sam zainteresowany tłumaczy tę zbieżność specyficznym poczuciem humoru swoich rodziców. Przyznaje jednak również, że te przypadkowe okoliczności zdeterminowały jego zainteresowania - z początku literackie, później dramaturgiczne. Za swego mistrza uznaje Bohumila Hrabala, od którego - jak mówi - "zaraził się prostym i pogodnym, pełnym wyobraźni i refleksji pisaniem o świecie i o ludziach".

Nas spektaklem unosi się więc duch pogodnego czeskiego realizmu z lekką domieszką... magii. Tę, nasyconą serdecznością, ciepłym humorem, lekką ironią i wszechogarniającą życzliwością do świata atmosferę oddaje Stefania Tomaszewska, prezentując dialogowej publiczności spektakl, gdzie uśmiech splata się z łezką, komedia z tragedią... Bo takie właśnie jest życie. Czasami smutne, czasami radosne. Warto jednak uświadomić sobie, że pewnego dnia trzeba rzucić wyzwanie losowi, przeciwstawić się tradycyjnym stereotypom i - wbrew wszystkiemu i wszystkim - podążyć za swymi marzeniami. Tę tezę znakomicie ilustruje pełen błyskotliwych dialogów spektakl - poruszające prawdą i wywołujące ciepłe emocje spojrzenie na polską rodzinę. W ten nastrój wpisują się bohaterowie scenicznej opowieści, przekonywająco i prawdziwie wykreowani przez dialogowych aktorów.

Oto Dziadek - senior nieco zwariowanej rodzinki, traktowany przez swoich bliskich z pełnym pobłażania lekceważeniem. Cierpliwie wysłuchuje zwierzeń roztrzepanej córeczki, zaabsorbowanej bez reszty poszukiwaniem odpowiedniego życiowego partnera. Zawsze ma czas dla wnuczka - niespełnionego scenarzysty i reżysera, chętnie służy również dobrą radą swojemu sąsiadowi. Ale do czasu...

Występujący w roli Dziadka Jerzy Domin emanuje ciepłem i życzliwością. Jest kwintesencją serdeczności i dobroci, niepozbawionej jednak nutki nostalgicznej rezygnacji. Wydaje się, że w pełni już zaakceptował swoje życie, wypełnione wspomnieniami o zmarłej żonie i sporadycznymi wizytami pochłoniętej swoimi sprawami rodzinki. Czy jednak w zaakceptował swoją samotność? Nic bardziej mylnego! Przypadkowe spojrzenie na album wypełniony zdjęciami przepięknych amerykańskich pejzaży, obudzi tęsknotę za czymś nieznanym... I oto pewnego dnia zdumiona rodzinka dowiaduje się że Dziadek postanawia wyruszyć w podróż życia. Właśnie do Ameryki, By zdobyć fundusze na wymarzoną wyprawę, sprzedaje Niemcom Mercedesa, rodzinną pamiątkę, a właściwie "wojenny łup". Paradoks sprawia, że samochód powędruje więc w "ręce najeźdźców", ale cel został osiągnięty. Pokonując opór pracowników linii lotniczych, przestraszonych zaawansowanym wiekiem podróżnika, Dziadek wyrusza za ocean.

Wyrusza i wraca... ale nie sam. Towarzyszy mu Indianka o znanym skąd inąd imieniu Pokahontas, szamanka i znawczyni amuletów, znaleziona gdzieś na bezkresnych preriach Ameryki. Zszokowanej córeczce Dziadek tłumaczy, że egzotyczna piękność o skośnych oczach i kruczoczarnych włosach zdobyła jego serce swoim podobieństwem do nieodżałowanej mamusi. Przecież mają takie same dusze! Nieoczekiwana zmiana rodzinnego statusu lekceważonego dotychczas Dziadka budzi szacunek wnuczka i prawdziwą zazdrość sąsiada, pozostającego pod wpływem dominującej małżonki.

Postać swojego bohatera Jerzy Domin kreuje z wielką wrażliwością i wyczuciem scenicznego stylu. Rolę nasyca delikatną autoironią, jest zabawny i wzruszający. Równie interesującą kreację stworzył Jerzy Litwin w roli sąsiada-pantoflarza, któremu niepoprawny Dziadek otwiera oczy na uroki świata, inspirując go jednocześnie do spełniania swoich marzeń. Pragnie nurkować? Ależ nic prostszego! Przecież tę sztukę można opanować nawet w beczce wypełnionej czystą deszczówką! A taka beczka stoi właśnie na dziadkowej działeczce... A więc do dzieła!

Wykreowana przez Jerzego Litwina postać, lekko surrealistyczna, a jednocześnie bardzo prawdziwa, doskonale wpisuje się w "hrabalowski" z założenia nastrój. Swego bohatera aktor traktuje z lekkim, dystansem tworząc interesującą, wiarygodną postać. Z kolei Agnieszka Pera wnosi w ten leciutko nierzeczywisty, a jednocześnie bardzo prawdziwy świat swój wdzięk, liryzm i wzruszające pragnienie miłości. Łukasz Trzeciak wzbogaca natomiast galerię scenicznych postaci żywiołem młodości, przebojowością i spontanicznością.

Druga w tym sezonie premiera w Teatrze "Dialog" spotkała się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem publiczności. I nic w tym dziwnego! Lubimy nasycone ciepłą nostalgią klimaty, lubimy takie historie potwierdzające wartość marzeń jako siły zmieniającej świat. Lubimy też taki teatr, zwłaszcza, gdy jest ciekawie wyreżyserowany i zagrany. Lubimy teatr wzruszeń, refleksji, ciepłego optymizmu i błyskotliwego humoru. Lubimy takich bohaterów, którzy nie zapominają o swych pragnieniach. I - wbrew przeciwnościom - starają się je realizować, odnajdując prawdziwy smak życia. Przecież wówczas może być już tylko DOBRZE...

 

Niniejszy tekst publikujemy dzięki uprzejmości
redakcji miesięcznika społeczno-kulturalnego "Miesięcznik"



Scena Teatralna | Scena Muzyczna | Scena Poezji | Teatr przy stolikach | Dialogi o Kulturze | Spotkania autorskie
Napisz do nas: dialog@teatrdialog.koszalin.pl
jeśli masz jakiekolwiek pytania czy sugestie.
Copyright © 2003 Stowarzyszenie Teatr Propozycji Dialog